Dodaj przedmiot

Szczegóły wymiany

Status Wymiany:
Odebrane

Ocena wystawiona przez Zamawiającego:
5 - wyśmienicie

Wybrana forma wysyłki:
list polecony

Data zamówienia: 2012-12-25 18:17
Data realizacji: 2012-12-27 14:42
Data odbioru: 2013-01-05 02:28

Wielki Gracz

Stan: bardzo dobry / prawie jak nowy

Książka jest w stanie bardzo dobrym, ma tylko lekkie zagięcia na okładce.

140PKT 14,00zł

Forma wysyłki

list zwykły, list polecony

Zasięg wysyłki

Polska

Czas realizacji

4 dni robocze

Zobacz pełny opis »

Szczegóły przedmiotu

  • Autor: Grisham John
  • Tłumaczenie: Jan Kraśko
  • Gatunek: Thriller
  • Format: miękka okładka
  • Rok wydania: 2005
  • Język: polski
  • Wydawca: Amber
  • Opis fizyczny: 287 s. ; 21 cm.
  • Seria: Amber srerbna seria

Opis przedmiotu

Już po polsku najnowsza powieść amerykańsiego mistrza sensacji Johna Grishama. W sumie niczym nie zaskakuje, ale i tak króluje na zachodnich listach bestsellerów. Jest jedna zasadnicza nowość - Grisham pokochał Włochy, ich kuchnię i język. Akcja "Wielkiego gracza" dzieje się tym razem głównie w Bolonii. No i oczywiście w Ameryce, w samym Waszyngtonie.

Tam jego bohater, Joel Backman, mógł właściwie wszystko. Załatwiał i negocjował lukratywne interesy, skutecznie lobbował kontrakty u najważniejszych polityków na Kapitolu. Jednak powinęła mu się noga i trafił do więzienia, bo próbował handlować jakąś niesłychanie zaawansowaną technologią szpiegowską. Nieoczekiwanie, został ułaskawiony przez prezydenta, i to dokładnie w ostatnim dniu jego urzędowania. I tu zaczynają się dziać rzeczy zaskakujące...
Nie ma zresztą sensu streszczać Grishama. Tak czy owak trafia do Bolonii. Zwykle pisze precyzyjnie, nawet zbyt oszczędnie. Folguje sobie tylko, gdy opisuje uroki tego włoskiego miasta i szczegóły menu w każdej napotkanej w nim knajpce. Widać, że Grisham spędza tam długie miesiące wydając pieniądze uczciwie zarobione na książkach i prawach do ich ekranizacji. Jest zafascynowany Italią i nie może się powstrzymać przed dzieleniem się swoją wiedzą z czytelnikami. Trochę to irytujące, ale przyznaję, że przede wszystkim poczułem zazdrość, bo też chętnie spędziłbym tam parę miesięcy w roku, zajmując się na zmianę zwiedzaniem, jedzeniem i nauką włoskiego.

Ale książka i tak się spodoba. Nawet, jeśli po kilkugodzinnej lekturze czytelnicy będą psioczyć, że zakończenie cokolwiek rozczarowuje, że "zwycięstwo" bohatera niewiarygodne, że "Firma", "Raport Pelikana" czy "Klient" były lepsze. W moim rankingu Grishamów i tak niezmiennie wygrywa "Czas zabijania".
wk
Recenzja pochodzi z Gazety Wyborczej
Ostatnia zmiana: 2012-12-25 17:16

Zgłoś naruszenie

Komentarz Wystawiającego

ok, również dziękuję i pozdrawiam

Komentarz Zamawiającego

Wszystko w porząsiu :) Dziękuję!

Wystawiający

Zamawiający

Katalog przedmiotów