Szczegóły wymiany
Status Wymiany:
Odebrane
Ocena wystawiona przez Zamawiającego:
5 - wyśmienicie
Wybrana forma wysyłki:
list zwykły
list zwykły
Data zamówienia: 2012-04-12 17:22
Data realizacji: 2012-04-19 20:22
Data odbioru: 2012-04-24 21:16
Data realizacji: 2012-04-19 20:22
Data odbioru: 2012-04-24 21:16
Zadanie goblina
Stan: bardzo dobry / prawie jak nowy
300PKT 30,00zł
Forma wysyłki
list zwykły
Zasięg wysyłki
Polska
Czas realizacji
5 dni roboczych
Szczegóły przedmiotu
- Autor: Hines Jim C.
- Tłumaczenie: Dominika Schmischeiner
- Gatunek: Fantasy
- Format: miękka okładka
- Rok wydania: 2008
- Język: polski
- Wydawca: Fabryka Słów
- Opis fizyczny: 427, [5] s. : il. ; 21 cm.
- Seria: (W świecie goblina / Jim C. Hines ; 1)
Opis przedmiotu
W życiu wiele trzeba znieść, od sprzątania goblinich wygódek, poprzez "syfne dyżury" Jednak udręka ta zda się rajem, gdy zostaniesz goblińskim zwiadowcą, który ostatnim przedśmiertnym wrzaskiem ostrzec ma innych o niebezpieczeństwie. A potem ciach!
I koniec misji! Misja raczej się nie udała, ale goblin Jig, zezując na czubek najbardziej ostrego narzędzia, jakie kiedykolwiek w niego wymierzono... poweselał. Uważają go za potwora! A przecież potwór to klasa wyżej niż "drobna niedogodność", do której to kategorii herosi zaliczali rodzaj goblini. - Nawet płonący żywy trup ma swoje jasne strony - pomyślał Jig i przyznacie, że była to myśl godna uwiecznienia w przysłowiu. Z lekko histeryzującym pająkiem na głowie i tępym jak pomyślunek ścierwojada nożem kuchennym za pazuchą, Jig wyrusza na spotkanie nieznanego. Tam, gdzie nigdy wcześniej nie dotarł żaden goblin. W towarzystwie, w którym absolutnie nie powinien się znaleźć. Po coś, co nigdy nie powinno zostać odkryte. I - jak było do przewidzenia - jest strzeżone przez coś absolutnie potwornego...
[Fabryka Słów 2008]
I koniec misji! Misja raczej się nie udała, ale goblin Jig, zezując na czubek najbardziej ostrego narzędzia, jakie kiedykolwiek w niego wymierzono... poweselał. Uważają go za potwora! A przecież potwór to klasa wyżej niż "drobna niedogodność", do której to kategorii herosi zaliczali rodzaj goblini. - Nawet płonący żywy trup ma swoje jasne strony - pomyślał Jig i przyznacie, że była to myśl godna uwiecznienia w przysłowiu. Z lekko histeryzującym pająkiem na głowie i tępym jak pomyślunek ścierwojada nożem kuchennym za pazuchą, Jig wyrusza na spotkanie nieznanego. Tam, gdzie nigdy wcześniej nie dotarł żaden goblin. W towarzystwie, w którym absolutnie nie powinien się znaleźć. Po coś, co nigdy nie powinno zostać odkryte. I - jak było do przewidzenia - jest strzeżone przez coś absolutnie potwornego...
[Fabryka Słów 2008]
Ostatnia zmiana: 2011-09-29 10:58
Komentarz Wystawiającego
Dziękuję i pozdrawiam :)
Komentarz Zamawiającego
Wzorowo!
Wystawiający